z-logo
open-access-imgOpen Access
Tak niewiele wiem [Aneks:] List Anny Lorenc napisany w więzieniu w Tarnopolu
Author(s) -
Krystyna Hartman
Publication year - 2021
Publication title -
zagłada żydów studia i materiały
Language(s) - Polish
Resource type - Journals
eISSN - 2657-3571
pISSN - 1895-247X
DOI - 10.32927/zzsim.879
Subject(s) - theology , physics , philosophy
Swojej matki, Anny Lorenc, z domu Fussteig, nie pamiętam wcale. Gdy została aresztowana – w Tarnopolu, w lipcu 1942 r. – miałam zaledwie trzy lata. Po mamie zostało jedynie kilka pamiątek, to jest parę zdjęć, kilka listów, portret piórkiem oraz naszyjnik z ciemnego bursztynu. Zostały też dwa gestapowskie dokumenty i gryps z więzienia w Tarnopolu. Wszystko to trafiło w moje ręce po śmierci ojca. Informacji jest bardzo niewiele. Była mocno zbudowaną ciemnowłosą kobietą o semickiej urodzie. O ile mi wiadomo, uczyła się w Prywatnym Seminarium Nauczycielskim Żeńskim w Jarosławiu. Wywodziła się z rodziny chasydzkiej z Sieniawy, gdzie przyszła na świat. Wychowała się jednakże w Jarosławiu, dokąd przenieśli się jej rodzice. Jej matka nazywała się Klara, a ojciec Natan. Był kupcem. Miała siedmioro rodzeństwa. Ona sama i prawdopodobnie niektórzy spośród jej braci i sióstr odeszli od surowych praktyk religijnych. Nie wiadomo mi nic o tym, aby któreś z nich przeżyło wojnę. Przeżyli tylko ich kuzyni, którzy odnaleźli mnie jakiś czas temu poprzez archiwa genealogiczne ŻIH. Potomkowie rodziny Fussteigów mieszkają dziś w Izraelu i w Australii ...

The content you want is available to Zendy users.

Already have an account? Click here to sign in.
Having issues? You can contact us here
Accelerating Research

Address

John Eccles House
Robert Robinson Avenue,
Oxford Science Park, Oxford
OX4 4GP, United Kingdom